Wiadomości i pogoda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sam. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 marca 2017

Od Sama

W całym budynku rozległ się dźwięk dzwonka. Irytujący, zdecydowanie zbyt długi i za głośny, a mimo to wprawił uczniów w błogi nastrój. Młodzież, nie zwracając już na nic uwagi, wepchnęła książki do plecaków, lecz ja gestem dłoni zmusiłem ich do siedzenia. Usłyszałem kilka zirytowanych westchnięć, ale puściłem to mimo uszu.
- Ja wiem, że to była ostatnia lekcja, na której musieliście pisać sprawdzian i że jestem okropnym, bezdusznym nauczycielem, myślącym tylko o tym, jak was pozabijać, ale mam dobre wiadomości. A przynajmniej tak mi się wydaję - powiedziałem, uśmiechając się do znudzonych uczniów. Oparłem się o biurko, przyglądając się wykrzywionym w grymasie wściekłości twarzom.
- Niech pan się streszcza, błagam, mam już dość! Jest piątek, a ja przed chwilą schrzaniłem kolejny sprawdzian z biologii, okej?! - krzyknął Ethan, jeden z moich gorszych uczniów, chowając twarz w dłoniach. Zaśmiałem się pod nosem, bo mówiąc szczerze, spodziewałem się tego, a zwłaszcza po tym, jak chłopak zrobił się zielony na widok pytań.
- Jasne, przynajmniej wiem, że mogę od razu postawić ci jedynkę. Dobrze, a teraz do rzeczy, przecież nie jesteśmy tu po to, by komentować żałośnie niskie oceny Ethana - mruknąłem, a w sali zabrzmiał śmiech uczniów. Chłopak zrobił się czerwony, a ja nie miałem pojęcia czy ze wstydu, czy ze złości. - Postanowiłem zorganizować wam kolejną wycieczkę, ale sprawa jest bardzo szybka, bo musielibyśmy jechać już we wtorek. Tak na dwie noce. Wiem, że chętnie pojedziecie, choćbyśmy mieli siedzieć w jaskini, bo nie chce wam się iść do szkoły, cholerne nieuki.
- TAK! BOŻE, TAK! DZIĘKUJEMY! - pisnęła dziewczyna siedząca w rogu sali. Zarzuciła swoimi rozjaśnionymi do blondu włosami i zaczęła szeptać coś do koleżanki z ławki.
- No więc, tutaj leżą zgody na wyjazd - powiedziałem, wskazując ręką na stos niedużych karteczek, czekających na moim biurku. - Osoby, które nie skończyły jeszcze osiemnastu lat, muszą mieć podpis opiekuna. Muszę je dostać w poniedziałek, a kto nie przyniesie zgody, ten nie jedzie. Wszystkie szczegóły są tam wypisane. Teraz możecie już iść, ja skoczę jeszcze do jednej klasy, żeby powiedzieć im o wyciecze.
- NIE! - usłyszałem krzyk, który wydobył się równocześnie z paru gardeł. Spojrzałem na uczniów, unosząc brew. Jedni wyglądali na wystraszonych, inny na wściekłych, ale łączyło ich jedno - dalej siedzieli w ławkach, chodź mogli już iść do domu!
- Dlaczego? - zapytałem, zakładając ręce na piersi. Ponownie uniosłem brew.
- No bo... - zaczęła przewodnicząca klasy, wstając. - No bo pan jest naszym nauczycielem. Nie chcemy tam innej klasy, wolimy spędzić ten czas z panem...no i  na pewno dużo więcej się nauczymy!
Zaśmiałem się pod nosem i znowu spojrzałem na klasę.
- Ech, okej, nawet nie wiem, czy zmieścilibyście się w autobusie - mruknąłem, a sali rozległy się okrzyki radości.

< Max? >

czwartek, 2 marca 2017

Sam Claflin


Imię i nazwisko: Sam Claflin
Głos: Sam Claflin
Życie:

  • Wiek: 27 lat
  • Płeć: mężczyzna
  • Data Urodzin: 28.05
  • Orientacja: heteroseksualna
  • Praca: Nauczyciel biologii i chemii.

Cechy Charakteru: Sam, mimo że na lekcjach stara się być groźny, ma bardzo łagodny charakter. Uczniowie naprawdę bardzo go lubią - w końcu nie jest taki stary i potrafi nawiązać z nimi świetny kontakt. Unika kłótni, a jeśli już musi w nich uczestniczyć, wszystko stara się rozwiązać pokojowo. Mężczyzna nigdy nie tknąłby kobiety w taki sposób, jeśli ona by tego nie chciała. Bardzo szanuje płeć piękną. Niczego się nie boi, w jego słowniku nie ma pojęcia "strach". Lubi wszystko planować i długo obmyślać. Jest wierny, więc nie przepada za romansami na jedną noc. Oczywiście, gdy był młodszy, zdarzało mu się uwieść jakąś kobietę, ale gdy musiał odejść, czuł niesamowity żal, przez co unika tego jak ognia.
Sam to mężczyzna bardzo stanowczy. Jeśli powie, że coś ma wyglądać tak, a nie inaczej, to musi tak być. Trudno wyprowadzić go z równowagi, ale jeśli już ktoś to uczyni, konsekwencje mogą być naprawdę poważne.
Mężczyzna uwielbia się śmiać. Wszyscy jego uczniowie czekają na jego żarciki, które każdego rozbawiają do łez. Jest świetnym przyjacielem, oddanym i zawsze służącym pomocą, czy dobrą radą. Wszyscy, którzy poznają go bliżej, bardzo go lubią. Bo cóż, jest człowiekiem, którego po prostu nie da się nie lubić.
Aparycja: Sam jest wysokim i dobrze zbudowanym mężczyznom. Jego włosy są w odcieniu ciemnego blondu. Oczy nie mają określonego koloru, ale zwykle przebija się coś, co przypomina zieleń, więc tak, trzymajmy się tego, że są zielone. Zwykle, w pośpiechu, zapomina o goleniu się, więc na jego twarzy widnieje parodniowy zarost. Ubiera się normalnie - ani zbyt elegancko, ani zbyt luźno.
Partner: Przez pracę jakoś nie ma czasu na znalezienie dobie drugiej połówki.
Rodzina: Ma pięciu młodszych braci, którzy wraz z rodzicami, mieszkają w Szwecji.
Historia: Urodził się w Nevadzie jako najstarszy syn Madelaine i Jacoba. Po trzech latach na świat przyszedł jego brat - wtedy rodzice postanowili wyprowadzić się do Szwecji. Tam Sam się wychował. Pogrywał w teatrze, jeździł na nartach - zwykłe życie nastolatka. Gdy miał szesnaście lat, poczuł, że chciałby być nauczycielem i mniej więcej tak zaczęło się jego obecne życie. Skończył studia i wyprowadził się.
Inne: \x\ \x\ \x\
- Pracuje w liceum.
- Prowadzi też kółka teatralne i biologiczne, na które, nie wiadomo dlaczego, chodzą same dziewczyny.
- Dwa razy był w poważnym związku.
- Nie lubi zapachu róż.
- Uwielbia mięso drobiowe.
- Potrafi jeździć konno, ale nie jest wielkim fanem tego sportu.
- Kocha jazdę na nartach, gdy mieszkał w Szwecji, wygrywał nieduże zwody.
- Uwielbia swoich uczniów, a oni uwielbiają jego.
- Często organizuje wycieczki dla uczniów.
- Biegle mówi po norwesku, włosku, angielsku, niemiecku i szwedzku.
- Interesuje się aktorstwem - gdy był młodszy, grał w teatrze.
Zwierzak: Vixen
Kontakt: Kocica123876 [Howrse]
Kajtusiowa [DoGGi]
Mieszkanie: Nieduży domek